Parafia Matki Bożej Częstochowskiej - Jasło
Rok duszpasterski 2019 / 2021

Cud Eucharystyczny w Legnicy - dotknąć by uwierzyć

W dniach 18-21 sierpnia nasza parafia organizowała pielgrzymkę między innymi do Legnicy, miejsca Cudu Eucharystycznego.

cud eucharystyczny w legnicy  Podczas wizyty tutejszy Ksiądz proboszcz Andrzej Ziobro opowiedział pielgrzymom o tym co się wydarzyło podczas udzielania komuni świętej, i jak to wydarzenie wpłynęło na Niego i parafian, oraz na cały Kościół.
Od czasu oficjalnego ogłoszenia przez kościół (2016r.) minęło 2lata, i coraz większa liczba wiernych z całego świata odwiedza Legnickie sanktuarium św. Jacka (ponad 800 pielgrzymek).
Pomimo iż spotkanie trwało zaledwie około 15 minut, można było w nim odczuć przeżycie głębokich rekolekcji, innych niż zwykle.
Wielu słuchających nie powstrzymało łez, i w wielkim przejęciu słuchało katechezy osoby która cały czas była świadkiem tego co się działo.
Nie da się tego opisać i oddać reportażami, trzeba tam być ciałem i duszą, by w pełni doświadczyć tego cudu.

Po takim spotkaniu słowa: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje» (Mt. 26) nabiorą innego wymiaru, i przyjęcie komunii nie będzie tylko duchowym pokarmem, czy niestety wciąż dla wielu opłatkiem, bądź co gorsze "wafelkiem" spożywanym od większego święta lub okoliczności, po który przepycha się jakby w kolejce po bułki.
Lecz w prawdziwie wcześniej oczyszczonej przez sakrament pojednania świątyni ciała (1 Kor 6, 19), która po przyjęciu eucharystii stanie się w pełni połączona z konającym sercem Chrystusa !

Ksiądz Andrzej mocno dał do zrozumienia:
"Gdyby ludzie naprawdę zdali sobie sprawę z tego co się staje po konsekrowaniu komunikantów, czołgali by się, drżeli przed samym Bogiem który schodzi przed nich i staje się namacalny !" 
Podkreślił również że nie wierzy w przypadki i że wszystko jest po coś, i dla kogoś, i że może znajdujemy się na zakręcie, i potrzebujemy jak Didymos (J 20 24-29 ) "dotknąć" by uwierzyć, aby nasza wiara się umocniła i pogłębiła. 
Doskonale wiedziała o tym Siostra Faustyna (Dz. 1.6) "Słysząc takie przycinki niechętnych sióstr, Faustyna nie reagowała; raz tylko odpowiedziała: Owszem, jestem królewną, bo płynie we mnie królewska krew Chrystusa." A odpowiedziała tak tuż po przyjęciu komuni świętej.

Zachęcamy do oglądnięcia historii opowiedzianej przez w/w ks.proboszcza Andrzeja Ziobry:
"Bóg tak mnie kocha, że chce mi pokazać, że we mnie kona !!!
Przecież mając taką świadomość, nie można w obliczu takiej miłości nie zmieniać swojego życia !
To jest jak wystrzał artyleryjski od Pana Boga, który chce nam pokazać coś, czego być może nie chcieliśmy widzieć".


Poniżej wywiad z proboszczem sanktuarium:

Daty wydarzeń:
25 grudnia 2014 - upadek hostii na dywan podczas udzielania komunii ministrantowi
27 stycznia 2014 - zlecenie przebadania materii złożenie na korporale i schowanie do tabernakulum
luty 2014 - badanie w oddziale Zakładu Medycyny Sądowej w Wrocławiu
kolejne badanie - Zakład Medycyny Sądowej w Szczecinie
2016 - oficjalne ogłoszenie przez biskupa diecezji Legnickiej, które rozpoczyna kult tego wydarzenia.

Cud eucharystycznyWydarzenie miało to miejsce 25 grudnia 2013 roku, była to uroczystość Narodzenia Pańskiego w Sanktuarium św. Jacka - mówił ksiądz proboszcz. - Kapłan udzielając komunii świętej niechcący opuścił komunikant na ziemię.
Zgodnie z zasadami umieściliśmy komunikant w kielichu z wodą.
Jeden z księży podczas sprawowanej mszy świętej zauważył przebarwienie komunikantu na jednej piątej tej hostii.
Poinformowaliśmy biskupa i odczekaliśmy dwa tygodnia.
Po tym czasie zauważyliśmy, że część nieprzebarwiona hostii opadła na dno i całkowicie się rozpuściła. Część zabarwiona pływała na wodzie. Biskup zlecił powołanie komisji, która miała na celu wyjaśnianie tego zdarzenia. Komisja zleciła przebadanie materiału 27 stycznia 2014 roku. Materiał został pobrany. Następnie wyjęto przebarwiony fragment, położono na korporał i schowano do tambernakulum, gdzie przebywa do dnia dzisiejszego.

Nowy całun Jezusa:

Wszystko bowiem, czego używa się do sprawowania mszy świętej powinno być uprzednio poświęcone lub pobłogosławione i w ten sposób uroczyście przeznaczone do użytku liturgicznego. W starym łacińskim tekście modlitw poświęcenia bielizny kielichowej mowa jest o tym, że oto stają się one:
„nowym sudarium naszego Pana”.
W tym wypadku chodzi o chustę, którą nakryto twarz Jezusa w grobie (J 20,7), a więc o część Jego całunu.

Podobnie w kielichu i patenie, w których znajdują się wino i chleb, a po konsekracji Krew i Ciało Chrystusa teksty te każą dostrzec nam Jego nowy grób, nie mniej prawdziwy od tego znajdującego się Jerozolimie.

Przygotowane na ołtarzu korporał i naczynia liturgiczne stają się całunem i grobem Pana Jezusa Chrystusa, Jego największych Tajemnic.
A przede wszystkim, że to On sam jest tutaj OBECNY.
I nie ma większego cudu niż ta Jego Obecność.


W specjalnym komunikacie biskupa Legnickiego czytamy:

„Na Hostii, która 25 grudnia 2013 roku przy udzielaniu Komunii świętej upadła na posadzkę i która została podniesiona, i złożona do naczynia z wodą, po pewnym czasie pojawiły się przebarwienia koloru czerwonego.
Ówczesny Biskup Legnicki Biskup Stefan Cichy powołał Komisję, której zadaniem było obserwowanie zjawiska.

W lutym 2014 roku został wyodrębniony fragment materii koloru czerwonego i złożony na korporale.
W celu wyjaśnienia rodzaju tej materii Komisja zleciła pobranie próbek i przeprowadzenie stosownych badań przez różne kompetentne instytucje.

Ostatecznie w orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy:
„W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego.
(…) Całość obrazu (…) jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego” (…) ze zmianami, które „często towarzyszą agonii”.
Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki.

Sanktuarium św. Jacke
- Kościół jest bardzo ostrożny w tego typu orzeczeniach, dlatego po sprawdzeniu, przemodleniu, po ponad dwóch latach od zdarzenia potwierdzono to wyjątkowe wydarzenie eucharystyczne - przyznaje ks. Andrzej Ziombra, proboszcz parafii i prosi, by nie traktować cudu w kategoriach sensacji, a jedynie po to, by pogłębiać wiarę. - Osobiście poczytuję to sobie jako wielką łaskę, ale i zadanie - wyznaje proboszcz.

Proboszcz przyjmuje cud jako znak od Boga, by jeszcze bardziej czcić eucharystię. Rzecznik Diecezji Legnickiej ks. Waldemar Wesołowski przyznaje, że wydarzenie w legnickim kościele jest wyjątkowe. - W Polsce podobny cud eucharystyczny wydarzył się w Sokółce na Podlasiu, a na całym świecie jest ich zaledwie 13 - mówi rzecznik kurii. - Na pewno eucharystia będzie wystawiona w kościele św. Jacka, gdzie doszło do wydarzenia. Jednak potrzebujemy trochę czasu na przygotowanie i miejsca i relikwiarza. Sądzę, że wierni będą mogli zobaczyć hostię najwcześniej w czerwcu tego roku.


KOMUNIKAT w sprawie Wydarzenia Eucharystycznego w parafii św. Jacka w Legnicy

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu!
Jako Biskup Legnicki podaję niniejszym wiadomość o wydarzeniu, jakie zaszło w parafii św. Jacka w Legnicy i które ma znamiona cudu eucharystycznego.
Na Hostii, która 25 grudnia 2013 roku przy udzielaniu Komunii świętej upadła na posadzkę i która została podniesiona, i złożona do naczynia z wodą, po pewnym czasie pojawiły się przebarwienia koloru czerwonego.
Ówczesny Biskup Legnicki Biskup Stefan Cichy powołał Komisję, której zadaniem było obserwowanie zjawiska.
W lutym 2014 roku został wyodrębniony fragment materii koloru czerwonego i złożony na korporale.
W celu wyjaśnienia rodzaju tej materii Komisja zleciła pobranie próbek i przeprowadzenie stosownych badań przez różne kompetentne instytucje.

Ostatecznie w orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy:
„W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. (…) Całość obrazu (…) jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego” (…) ze zmianami, które „często towarzyszą agonii”.

Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki.
W styczniu br. przedstawiłem całą tę sprawę w Kongregacji Nauki Wiary.
Dziś, zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej, polecam Księdzu Proboszczowi Andrzejowi Ziombrze przygotowanie odpowiedniego miejsca dla wystawienia Relikwii tak, aby wierni mogli oddawać Jej cześć.
Proszę też o udostępnienie przybywającym osobom stosownych informacji oraz o prowadzenie systematycznej katechezy, która pomagałaby właściwie kształtować świadomość wiernych w dziedzinie kultu eucharystycznego.

Polecam nadto założenie księgi, w której byłyby rejestrowane ewentualne uzyskane łaski oraz inne wydarzenia mające charakter nadprzyrodzoności.
Mam nadzieję, że wszystko to posłuży pogłębieniu kultu Eucharystii i będzie owocowało wpływem na życie osób zbliżających się do tej Relikwii.
Odczytujemy ten przedziwny Znak, jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka.
Polecam się Waszej modlitwie i Wam błogosławię
Zbigniew Kiernikowski BISKUP LEGNICKI


Reportaż i opinie lekarzy i ekspertów:


Dodatkowe informacje:
https://www.gosc.pl/doc/3079900.Cud-eucharystyczny-w-Legnicy
http://niezalezna.pl/80891-kulisy-cudu-w-legnicy-nasza-rozmowa-z-proboszczem-parafii-sw-jacka
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,19904362,cud-w-legnicy-znamy-nowe-fakty-relacja-zdjecia.html
http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/52212/Cud-w-Legnicy-Oto-opinia-specjalistow-z-Zakladu-Medycyny-Sadowej#http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/52212/Cud-w-Legnicy-Oto-opinia-specjalistow-z-Zakladu-Medycyny-Sadowej#

Rozważania

29 marzec 2020

Bezpłatna elektroniczna prenumerata Czytań dostępna jest pod adresem: http://www.mateusz.pl/czytania/prenumerata/
  • Czytania na niedzielę, 29 marca 2020

    Piąta Niedziela Wielkiego Postu

    (Ez 37, 12-14)

    Tak mówi Pan Bóg: "Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam" – mówi Pan Bóg.

    (Ps 130 (129), 1b-2. 3-4. 5-7a. 7b-8)

    REFREN: Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia

    Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
    Panie, wysłuchaj głosu mego.
    Nachyl swe ucho
    na głos mojego błagania.

    Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
    Panie, któż się ostoi?
    Ale Ty udzielasz przebaczenia,
    aby Ci służono z bojaźnią.

    Pokładam nadzieję w Panu,
    dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie,
    dusza moja oczekuje Pana.
    Bardziej niż strażnicy poranka
    niech Izrael wygląda Pana.

    U Pana jest bowiem łaska,
    u Niego obfite odkupienie.
    On odkupi Izraela
    ze wszystkich jego grzechów.

    (Rz 8, 8-11)

    Bracia: Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka Jeżeli zaś ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. Skoro zaś Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na skutki grzechu, duch jednak ma życie na skutek usprawiedliwienia. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.

    (J 11, 25a. 26)

    Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto we Mnie wierzy, nie umrze na wieki.

    (J 11, 1-45)

    Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: "Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz". Jezus, usłyszawszy to, rzekł: "Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą". A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: "Chodźmy znów do Judei". Rzekli do Niego uczniowie: "Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?" Jezus im odpowiedział: "Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła". To powiedział, a następnie rzekł do nich: "Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić". Uczniowie rzekli do Niego: "Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje". Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: "Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego". A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: "Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć". Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga". Rzekł do niej Jezus: "Brat twój zmartwychwstanie". Marta Mu odrzekła: "Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym". Powiedział do niej Jezus: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?" Odpowiedziała Mu: "Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat". Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: "Nauczyciel tu jest i woła cię". Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł". Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: "Gdzie go położyliście?" Odpowiedzieli Mu: "Panie, chodź i zobacz!" Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: "Oto jak go miłował!" Niektórzy zaś z nich powiedzieli: "Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?" A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: "Usuńcie kamień!" Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: "Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie". Jezus rzekł do niej: "Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?" Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: "Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś". To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: "Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!" I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: "Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić". Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

    (Ez 37, 12-14)

    Tak mówi Pan Bóg: "Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam" – mówi Pan Bóg.

    (Ps 130 (129), 1b-2. 3-4. 5-7a. 7b-8)

    REFREN: Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia

    Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
    Panie, wysłuchaj głosu mego.
    Nachyl swe ucho
    na głos mojego błagania.

    Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
    Panie, któż się ostoi?
    Ale Ty udzielasz przebaczenia,
    aby Ci służono z bojaźnią.

    Pokładam nadzieję w Panu,
    dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie,
    dusza moja oczekuje Pana.
    Bardziej niż strażnicy poranka
    niech Izrael wygląda Pana.

    U Pana jest bowiem łaska,
    u Niego obfite odkupienie.
    On odkupi Izraela
    ze wszystkich jego grzechów.

    (Rz 8, 8-11)

    Bracia: Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka Jeżeli zaś ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. Skoro zaś Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na skutki grzechu, duch jednak ma życie na skutek usprawiedliwienia. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.

    (J 11, 25a. 26)

    Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto we Mnie wierzy, nie umrze na wieki.

    (J 11, 1-45)

    Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: "Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz". Jezus, usłyszawszy to, rzekł: "Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą". A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: "Chodźmy znów do Judei". Rzekli do Niego uczniowie: "Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?" Jezus im odpowiedział: "Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła". To powiedział, a następnie rzekł do nich: "Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić". Uczniowie rzekli do Niego: "Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje". Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: "Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego". A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: "Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć". Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga". Rzekł do niej Jezus: "Brat twój zmartwychwstanie". Marta Mu odrzekła: "Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym". Powiedział do niej Jezus: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?" Odpowiedziała Mu: "Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat". Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: "Nauczyciel tu jest i woła cię". Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł". Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: "Gdzie go położyliście?" Odpowiedzieli Mu: "Panie, chodź i zobacz!" Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: "Oto jak go miłował!" Niektórzy zaś z nich powiedzieli: "Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?" A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: "Usuńcie kamień!" Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: "Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie". Jezus rzekł do niej: "Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?" Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: "Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś". To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: "Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!" I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: "Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić". Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

Słowo na dziś

29 marzec 2020

  • niedziela 29 marca 2020 : Księga Ezechiela 37,12-14.
    Tak mówi Pan Bóg: "Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam"– mówi Pan Bóg.

Refleksje

29 marzec 2020

  • Czas współcierpienia
    On jest mocniejszy niż śmierć. On jest zdolny otworzyć każdy grób. Grób Łazarza. Grób Jezusa. Nasz grób.
  • Spór
    Bóg nie ucisza, nie przerywa naszego krzyku. Przeciwnie, przyznaje człowiekowi prawo do wyrażenia przed Nim swojego bólu.

Radio VIA - Posłuchaj

Radio VIA Posłuchaj klikając w symbol Play
Lub kliknij logo radia (nowe okienko)
 radio icon100

Szukaj na stronie

Losowe zdjęcie

© 2020 Oficjalna strona parafii pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej w Jaśle dekanat Jasło Wschód - diecezja Rzeszowska.