Jasło Parafia Matki Bożej Częstochowskiej

Nie mogę kochać duszy splamionej grzechem

Jezus patrzy na nasJezus do Św. Faustyny:

"Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną."

 

(Dz 1728)

Mijają tygodnie od świąt wielkiej nocy, mijają tygodnie od wielkiej okazji na oczyszczenie jaką umożliwia święto Miłosierdzia Bożego, czy chociaż chciałeś z niego skorzystać ?

Czy święta wielkiej nocy dały coś więcej niż tylko obfity koszyczek smakowitości a zamiast wpatrzenia się w Krzyż i próby dziękczynienia za oddanie Syna Bożego w ofierze za ludzi wolałeś oglądać wielkanocnego zajączka z cukru bądź z czekolady ?

Czy już tak wiele czasu minęło aby zerwać z bycia czystym a wygodniej powrócić do szarości bycia "brudnym", a przecież brzydzą cię inni ludzie których chętnie wytykasz że są "brudnymi".

"Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie"...

Nie wiesz jak to jest czekać, i patrzeć na to drgnienie duszy, na jej przebudzenie, na jej powrót do picia ze źrudła wody żywej, wiele rzeczy nie da się zrozumieć zwykłym ludzkim umysłem, dlatego posiadasz serce, to ono jest odzwierciedleniem twojej duszy, to ono potrafi przyśpieszyć swoje bicie podczas żeczy wzniosłych jak i przykrych, ono potrafi zaufać mimo iż nie raz zostaje zranione, jakże wiele ran od ludzkich grzechów ma serce Jezusa, staraj się aby tych ran było jak najmniej, otwórz oczy i pójdź za Jezusem, pomóż nieść ten krzyż, nie obwiniaj Boga ojca za jego ciężar, nie poddawaj się jak upadniesz, idź dalej, chociaż byś miał się czołgać.

"przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny"....Burze pioruny

Nie tak dawno wezbrały rzeki w naszym rejonie, i wiele osób poczuło wielki strach przed ponownym zalaniem, dlaczego dopuszczamy do tego by w obliczach katastrof i klęsk okazywać współczucie i pomoc, natomiast na co dzień często bywamy oziębli, nieuprzejmi, zamknięci w sobie, a nie raz nawet dokuczamy innym z byle błahego powodu, i ciągle narzekamy że mamy zawsze za mało pieniędzy ???

KlęskiKlęski i żywioły uświadamiają że człowiek jest tylko jednym z kruchych mieszkańców tej planety, że sprzeciwiając się jej prawidłowemu funkcjonowaniu, zatruwaniu, zaśmiecaniu i nadmiernym wykorzystywaniu zasobów naturalnych zaburza w tak ogromnej mierze prawa przyrody że nie zdając sobie nawet sprawy doprowadza do sprzyjania powstawania nieprzyjaznych zjawisk.

 

To właśnie obojętność, zachłanność i wszystkie cechy pychy są główną ludzką klęską, spory problem stanowią również media, które coraz usilniej karmią obrazami nieszczęść, klęsk, niepowodzeń i kalectw innych, brudnej walki politycznej, i całą stertą innych kłamstw. Ciągle próbuje się udowodnić, snuje się badania naukowe, że świat powstał sam z siebie, na wskutek zderzenia materii, stosuje się wszelakie metody klonowania, modyfikowania, tworzenia cząstek materii, udowadniając przy tym że Boga nie ma, że wiara to tylko wymysł religii, a człowiek jest sam sobie jedynym panem.

Wszystko po to by właśnie zasiać w tobie strach, i obojętność, i obedrzeć ciało ze strzępków duszy, by jeszcze bardziej stłumić iskrę Bożą otrzymaną od chwili narodzin.

Jak dalej postąpisz ? Jak będziesz dalej żył ?

Składając życzenia głównie życzymy zdrowia i pieniędzy, a co z duchowością ? Z Błogosławieństwem Bożym, z pokorą pokonywania codzienności ?

Tak bardzo przywiązujemy wagę do zdrowia że nie zauważamy niepozornego brnięcia w pułapkę, leczymy się na byle błahostki, biegniemy do lekarzy z każdą bolączką, przez co zażywamy spore ilości chemicznych środków (faszerujemy nimi nawet od wczesnej młodości własne dzieci, nie pozwalając ich organizmowi prawidłowo rozwijać układy odpornościowe) wyniszczając i osłabiając przy tym organizm przez co wpadamy w pułapkę ciągłych chorób i nowych dolegliwości, a przecież właśnie o to chodzi firmą farmaceutycznym, tak samo jak firmą tytoniowym czerpiącym niewyobrażalne zyski z uzależniania i zatruwania swoich odbiorców.

"Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne" J 12,25.

Święty Jan wyjaśnia: że to nie o łatwe życie mamy zabiegać, nie martwić się zbytnio o zdrowie, nie bać się klęsk, lecz troszczyć o ducha, powierzyć się Jezusowi, bo ciało jest tylko jego doczesnym "opakowaniem" życia tu, na ziemi, i do ziemi przynależy, w niej wcześniej czy później spocznie bez względu na to jak bardzo będziemy starali się to życie cielesne ulepszyć i wydłużyć. [ Jakie jest twoje opakowanie ? czy aby nie zbyt obfite, ciągle dekorowane, a co  znajdzie się w środku ?, (czy nie tak jest obecnie z produktami kuszącymi pięknym opakowaniem z marną zawartością ?)... wyschnięty okruch duszy ?]

Dusza po wyzwoleniu z ciała zyska "nowe oblicze" będzie nadal kształtowana, by się rozwijać i zdobywać kolejne doświadczenia które mają na celu nauczyć ją poznawania każdego wymiaru dobra i zła, a to w jakim kierunku będzie ta droga zmierzać zależy wyłącznie od Ciebie, po to każdy otrzymał wolną wolę by móc wybierać, Bóg nie zmusza by Go na siłę pokochać, nie zmusza by do niego przyjść...

Wolna wola

(Cytaty zaczerpnięte z dzienniczka Świętej Siostry Faustyny, 1728)

 

Słowo na dziś

15 marzec 2026

EWANGELIA NA CO DZIEŃ
  • Niedziela, 15 Marca : Pierwsza Księga Samuela 16,1b.6-7.10-13a.
    Pan rzekł do Samuela: «Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla». Kiedy przybyli, spostrzegł Eliaba i mówił: «Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec». Pan jednak rzekł do Samuela: «Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż odsunąłem go, nie tak bowiem, jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce». I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: «Nie ich wybrał Pan». Samuel więc zapytał Jessego: «Czy to już wszyscy młodzieńcy?» Odrzekł: «Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce». Samuel powiedział do Jessego: «Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie». Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. Wtedy Pan rzekł: «Wstań i namaść go, to ten». Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Począwszy od tego dnia duch Pański opanował Dawida.

Rozważania

15 marzec 2026

Bezpłatna elektroniczna prenumerata Czytań dostępna jest pod adresem: https://mateusz.pl/czytania/prenumerata/
  • Czytania na niedzielę, 15 marca 2026

    Czwarta Niedziela Wielkiego Postu

    (1 Sm 16, 1b. 6-7. 10-13)

    Pan rzekł do Samuela: "Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla". Kiedy przybył, spostrzegł Eliaba i powiedział: "Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec". Pan jednak rzekł do Samuela: "Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż odsunąłem go, nie tak bowiem, jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce". I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: "Nie ich wybrał Pan". Samuel więc zapytał Jessego: "Czy to już wszyscy młodzieńcy?" Odrzekł: "Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce". Samuel powiedział do Jessego: "Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie". Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. Pan rzekł: "Wstań i namaść go, to ten". Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Od tego dnia duch Pański opanował Dawida.

    (Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6)

    REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

    Pan jest moim pasterzem,
    niczego mi nie braknie,
    pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
    Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
    orzeźwia moją duszę.

    Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
    przez wzgląd na swoją chwałę.
    Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
    zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
    Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

    Stół dla mnie zastawiasz
    na oczach mych wrogów.
    Namaszczasz mi głowę olejkiem,
    kielich mój pełny po brzegi.

    Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
    przez wszystkie dni życia
    i zamieszkam w domu Pana
    po najdłuższe czasy.

    (Ef 5, 8-14)

    Bracia: Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości. Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu. I nie miejcie udziału w bezowocnych uczynkach ciemności, a raczej piętnując je, nawracajcie tamtych. O tym bowiem, co się u nich dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Natomiast wszystkie te rzeczy, gdy są piętnowane, stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Dlatego się mówi: "Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus".

    Aklamacja (J 8, 12)

    Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

    (J 9, 1-41)

    Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: "Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?" Jezus odpowiedział: "Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata". To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: "Idź, obmyj się w sadzawce Siloam" – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: "Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?" Jedni twierdzili: "Tak, to jest ten", a inni przeczyli: "Nie, jest tylko do tamtego podobny". On zaś mówił: "To ja jestem". Mówili więc do niego: "Jakżeż oczy ci się otworzyły?" On odpowiedział: "Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem". Rzekli do niego: "Gdzież On jest?" Odrzekł: "Nie wiem". Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: "Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę". Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: "Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu". Inni powiedzieli: "Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?" I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: "A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?" Odpowiedział: "To prorok". Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: "Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?" Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: "Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie". Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: "Ma swoje lata, jego samego zapytajcie". Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: "Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem". Na to odpowiedział: "Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę". Rzekli więc do niego: "Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?" Odpowiedział im: "Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?" Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: "To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi". Na to odpowiedział im ów człowiek: "W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić". Rzekli mu w odpowiedzi: "Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?" I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: "Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?" On odpowiedział: "A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?" Rzekł do niego Jezus: "Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie". On zaś odpowiedział: "Wierzę, Panie!" i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: "Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi". Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: "Czyż i my jesteśmy niewidomi?" Jezus powiedział do nich: "Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal".

Refleksje

Źródła nie znaleziono

Radio VIA - Posłuchaj

Radio VIA Posłuchaj klikając w symbol Play
Lub kliknij logo radia (nowe okienko)
 radio icon100

Szukaj na stronie

Losowe zdjęcie