Jasło Parafia Matki Bożej Częstochowskiej

Aniołowie są wśród nas

Anioł stróżAniołowie są wśród nas
wywiad z księdzem Józefem Tarnawskim SP

Kim są, a raczej - po co są aniołowie? Odpowiedź na to pytanie pomaga lepiej zrozumieć, kim jest człowiek, niewiele mniejszy od aniołów. Katechizm Kościoła Katolickiego poświęca temu zagadnieniu nr. 328-336. Skąd wiemy, że istnieją duchy zwane aniołami?

     Są dwie przesłanki, by twierdzić, że aniołowie istnieją. Podstawową jest Objawienie Boże. W Piśmie Świętym w wielu miejscach możemy o nich przeczytać. Do Biblii odwołuje się też Katechizm. Ale mam też prywatną przesłankę pochodzącą z obserwacji rzeczywistości. Przyglądałem się kiedyś bawiącym się dzieciom. Były to małe istoty, które dopiero od kilku tygodni potrafiły utrzymać się samodzielnie na nóżkach. Ich szaleńcza zabawa - radość z chodzenia i euforia w bieganiu - odbywały się wśród domowych sprzętów, między marmurową ławą, lampą, sofami i czymś tam jeszcze. Gdy widziałem jak podczas piruetów na jednej nóżce, upadków i przewrotek, mijały o parę centymetrów krawędzie i kanty, pomyślałem sobie: oto dowód na istnienie aniołów stróżów. Nie potrafiłem sobie wytłumaczyć tego, że nie zrobiły sobie krzywdy, inaczej niż tym, że ochraniała je niewidzialna ręka. Myślę, że wielu z nas może, przy dostatecznie głębokiej refleksji, wyłuskać z własnej przeszłości historie, które świadczą o istnieniu obok nas kogoś, kto ochraniał, prowadził, kierował.

AniołW Katechizmie nr 329 czytamy słowa św. Augustyna, który stwierdza, że anioł oznacza funkcję, a nie naturę. Zatem, czy można przyjąć, że bardziej odpowiednie byłoby pytanie: "Co anioł robi?", aniżeli: "Kim jest?"

Tak, choć możemy zarazem zapytać, kim jest duch który pełni funkcję anioła. Anioł jest wysłannikiem Boga, pełni Jego wolę. Ale wiem też, że duch jest to istota stworzona, osobowa i nieśmiertelna, tak jak człowiek rozumna i wolna, będąca stworzeniem; o tyle zaś odmienna od człowieka, że nie posiadająca fizycznej postaci. Faktem jest, że wyobraźnia ludzka i twórczość, zwłaszcza malarska i literacka, narzuciły nam wyobrażenie anioła. Przedstawiamy go sobie jako istotę o ludzkiej postaci, z pięknymi skrzydłami... Myślę, że wynika to stąd, że trudno jest nam wyobrazić sobie czystego ducha. Potrzebujemy obrazu, nim interpretujemy rzeczywistość. Ale nie wolno utożsamiać obrazu z rzeczywistością, bo to prowadzi do infantylizmu.

Co to znaczy być aniołem, czyli innymi słowy: po co są aniołowie?

Najprościej? Po to, aby służyć. Zdaję sobie sprawę, że używam słowa, które wywołuje uprzedzenia. Służenie, choć wydaje się być szlachetne i zasługujące na uznanie, jest trudne. Często nie stać nas na taką postawę. Dlatego wolimy inaczej interpretować rzeczywistość. Mówimy, że coś istnieje dla miłości, dla piękna, a nie po to, żeby służyć. Ale o aniołach należy powiedzieć: są po to, by być do dyspozycji Boga, by być przedłużeniem Jego woli. Zauważ jednak, co to oznacza. Anioł, który służy, wyraża Boga, a zatem to Bóg służy! On inicjuje działanie, On ma zamysł, w realizacji którego posługuje się aniołem. W rzeczywistości duchów niebieskich dostrzegamy niezwykłą prawdę: Bóg, Absolut, Stwórca wszechrzeczy jest Tym, który pochyla się z miłością nad stworzeniem, szczególnie nad człowiekiem.

GabrielCzy aniołowie są tylko po to, aby służyć?

Nie. Mają też inną funkcję. Wynika ona z tego, że - jak całe stworzenie - dziedziczą oni odblask Boży. Jest w nich zawarta Boża mądrość, rozumność, wieczność i inne Jego przymioty. Jako byty stworzone stają się więc zwierciadłem, w którym możemy oglądać Boga. Jeśli przekonujemy się o ich opiece, odkrywamy opiekuńczość Boga, jeśli rozpoznajemy ich towarzyszenie na naszych drogach, doświadczamy towarzyszenia Boga, i tak dalej.
Jeszcze o jednej rzeczy chciałbym powiedzieć. Anioł pomaga w realizacji dobra zamierzonego przez Boga. Jeśli jego obecność przy człowieku ma czemuś służyć, to przede wszystkim temu, żeby człowiek realizował dobro. Anioł inspiruje nas do dobra. Tak go odbieram.

Zastanawiam się, czy nie traktujemy aniołów z jednej strony zbyt bajkowo, zbyt poetycko, a z drugiej, nie chcemy zauważyć wymagań, które ich istnienie stawia przed nami? Czy nie traktujemy aniołów dziecinnie?

Zawsze istnieje takie ryzyko. Są ludzie, którzy mają niedojrzałe wyobrażenie aniołów. Zapewne są tacy, którzy traktują aniołów instrumentalnie: gdy są im potrzebni, zwracają się do nich. A przecież, skoro anioł jest osobą, warto się z nim zaprzyjaźnić i do tej przyjaźni podejść odpowiedzialnie. Przyjaźń jest wtedy, gdy jest wzajemność. Warto postawić pytanie o to, na czym polega wzajemność człowieka wobec anioła. Nie od rzeczy byłoby szukać na nie odpowiedzi.

Słusznie zauważasz, że istnieje niebezpieczeństwo baśniowego rozumienia aniołów, jako swego rodzaju elfów czy innych mitycznych postaci. Prawdy o aniołach należy szukać w Piśmie Świętym i w nauce Kościoła. Jest to o tyle ważne, że żyjemy w czasach silnie rozbudzonego zainteresowania tym, co tajemnicze, magiczne, co nie poznane. Tak wielkie jest zainteresowanie magią, wróżbiarstwem, spirytyzmem... Rzecz w tym, aby prawdy o aniołach nie ujmować w takim duchu.

Wspomniał Ksiądz o tym, że na nasze wyobrażenie o aniołach wpływa sztuka, przede wszystkim - malarstwo. Myślę jednak, że z aniołami bardziej jeszcze łączy się muzyka. Wystarczy wspomnieć pierwsze słowa Akatystu, czy bizantyńskiego hymnu cherubinów. Biblia łączy postaci aniołów z muzyką i ze śpiewem. Aniołowie, wychwalając Boga, tworzą liturgię. Czy można powiedzieć, że gdy śpiewamy na cześć Boga, zbliżamy się do aniołów?

Tak, ale żeby odpowiedzieć na Twoje pytanie, muszę posłużyć się przykładem Mszy świętej. Otóż, kiedy uczestniczymy w niej, w przedziwny i tajemniczy sposób jesteśmy przeniesieni z miejsca, w którym jesteśmy, by stać się uczestnikami wydarzeń z Wieczernika i Golgoty. Człowiek, który wchodzi w dialog z Bogiem i uczestniczy w misterium uwielbienia Boga przez Kościół, przyłącza się w mistycznym wymiarze, do głosu i uwielbienia, jakie aniołowie w wiecznym teraz, a więc także i moim teraz, zanoszą do Boga. Człowiek na chwilę przyłącza się do anielskiego śpiewu, uczestniczy w wiecznym: "Sanctus, Sanctus, Sanctus", a kiedy odchodzi, by zająć się obowiązkami, pracą, nauką, wtedy zostają aniołowie, którzy w jego imieniu, w imieniu całego Kościoła kontynuują pieśń uwielbienia. Można zatem mówić o nadzwyczajnym przechodzeniu człowieka z wymiaru ziemskiego, w którym jest i nigdy nie przestaje być do chwili swojej śmierci, w nowy wymiar, w momencie, gdy podejmuje uwielbienie. W tym nowym wymiarze spotyka się z aniołami...

Jak to się stało, że anioł obdarzony przy całym poznaniu prawdy, które posiadał, powiedział Bogu "nie" i stał się szatanem?

To jest misterium iniquitatis [tajemnica niegodziwości]. Możemy jedynie usiłować zgłębić jej przyczyny, ale one będą wywoływały dalsze pytania. Akt adoracji Boga przez aniołów opiera się na ich wolności. Wolność jest warunkiem autentyczności i nadaje czynowi wartość. Tak jest w przypadku aniołów, tak jest u ludzi. Jeśli cześć oddawana Bogu nie jest wyrazem wolnego pragnienia, nie ma żadnej wartości. Wolność ujawnia się wtedy, gdy istnieje możliwość wyboru. Aby aniołowie mogli oddawać cześć Bogu w wolności, także musieli (muszą) mieć możliwość wyboru. Jeśli zostali stworzeni dla miłości Bożej, musiała być alternatywa dla tej miłości. Nie mogła to być miłość do szatana, bo go nie było, ale była inna ewentualność - miłość do samego siebie.

Anioł astralnyW chwili gdy miłość do samego siebie przerasta miłość do drugiej osoby (w tym przypadku Boga), staje się nieuporządkowana, zamienia się w zło. I tak rodzi się grzech. Alternatywą mogło być także poznanie przez aniołów zamysłu wcielenia Syna Bożego. Jako istoty wyższe od człowieka miały wedle tego planu oddać cześć Człowiekowi i uniżyć się przed Nim. Niezwykłość tej sytuacji polegała na tym, że ten Człowiek był zarazem Synem Bożym. Ci aniołowie, którzy nie chcieli tego uczynić dopuścili się odstępstwa. W obu przypadkach można mówić o sprawdzianie wierności w oparciu o wartość, która jest niezbędna, aby każde działanie było odpowiedzialne - o wolność. Wolność i miłość to cnoty, które są nierozerwalne. Jeśli ktoś chce doskonalić się w miłości bez ćwiczenia się w wolności, trudzi się na próżno. I odwrotnie. Warto o tym pamiętać...

z księdzem Józefem Tarnawskim SP rozmawiał kl. Michał Wilk SP

Materiał pochodzi z http://www.katolik.pl/aniolowie-sa-wsrod-nas,674,416,cz.html

Słowo na dziś

28 styczeń 2026

EWANGELIA NA CO DZIEŃ
  • Czwartek, 29 Stycznia : Druga Księga Samuela 7,18-19.24-29.
    Po wysłuchaniu proroka Natana poszedł król Dawid i usiadłszy przed Panem, mówił: «Kimże ja jestem, Panie, Boże, i czym jest mój ród, że doprowadziłeś mnie aż dotąd? Ale to było jeszcze za mało w Twoich oczach, Panie, Boże, bo dałeś zapowiedź tyczącą domu sługi swego na daleką przyszłość. I to jest prawo człowieka, Panie, Boże. Ustaliłeś, by lud Twój izraelski był dla Ciebie ludem na wieki, a Ty, o Panie, stałeś się dla niego Bogiem. Teraz więc, o Panie, Boże, niech trwa na wieki słowo, które wyrzekłeś o słudze swoim i jego domu, i czyń, jak powiedziałeś, ażeby na wieki wielbione było imię Twe słowami: „Pan Zastępów jest Bogiem Izraela”. A dom Twego sługi, Dawida, niech trwa przed Tobą. Ty bowiem, o Panie Zastępów, Boże Izraela, objawiłeś swemu słudze, mówiąc: Zbuduję ci dom. Dlatego to sługa Twój ośmiela się zwrócić do Ciebie z tą modlitwą: Teraz Ty, o Panie, Boże, Ty jesteś Bogiem, Twoje słowa są prawdą. Skoro obiecałeś swojemu słudze to szczęście, racz teraz pobłogosławić dom Twojego sługi, aby trwał przed Tobą na wieki, bo Ty, Panie, Boże, to powiedziałeś, a dzięki Twojemu błogosławieństwu dom Twojego sługi będzie błogosławiony na wieki».

Rozważania

28 styczeń 2026

Bezpłatna elektroniczna prenumerata Czytań dostępna jest pod adresem: https://mateusz.pl/czytania/prenumerata/
  • Czytania na środę, 28 stycznia 2026

    Środa III tydzień zwykły

    (2 Sm 7, 4-17)

    Pan skierował do Natana następujące słowa: "Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi: To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie? Nie mieszkałem bowiem w domu od dnia, w którym wyprowadziłem z Egiptu Izraelitów, aż do dnia dzisiejszego. Przebywałem w namiocie albo w przybytku. Przez cały czas, gdy wędrowałem ze wszystkimi Izraelitami, czy choćby do jednego z sędziów izraelskich, którym nakazałem paść mój lud, Izraela, przemówiłem kiedykolwiek słowami: Dlaczego nie zbudowaliście Mi domu cedrowego? A teraz przemówisz do sługi mojego, Dawida: To mówi Pan Zastępów: Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół. Dam ci sławę największych ludzi na ziemi. Wyznaczę miejsce mojemu ludowi, Izraelowi, i osadzę go tam, i będzie mieszkał na swoim miejscu, a nie poruszy się więcej i ludzie nikczemni nie będą go już uciskać jak dawniej. Od czasu, kiedy ustanowiłem sędziów nad ludem moim izraelskim, obdarzyłem cię pokojem ze wszystkimi wrogami. Tobie też Pan zapowiedział, że sam Pan dom ci buduje. Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem, a jeżeli zawini, będę go karcił rózgą ludzi i ciosami synów ludzkich. Lecz mu nie cofnę mojej życzliwości, jak cofnąłem Saulowi, twemu poprzednikowi, którego opuściłem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki". Zgodnie z tymi wszystkimi słowami i zgodnie z tym całym widzeniem przemówił Natan do Dawida.

    (Ps 89 (88), 4-5. 27-28. 29-30)

    REFREN: Zachowam wiecznie łaskę dla Dawida

    "Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
    przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
    Twoje potomstwo utrwalę na wieki
    i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia".

    «On będzie wołał do Mnie:
    „Ty jesteś moim Ojcem,
    moim Bogiem, Opoką mojego zbawienia”.
    A Ja go ustanowię pierworodnym,
    najwyższym z królów ziemi.

    Na wieki zachowam dla niego łaskę
    i trwałe z nim będzie moje przymierze.
    Sprawię, że potomstwo jego będzie wieczne,
    a jego tron jak dni niebios trwały».

    Aklamacja

    Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

    (Mk 4,1-20)

    Jezus znowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej na jeziorze, a cały lud stał na brzegu jeziora. Uczył ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce: „Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo gleba nie była głęboka. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny”. I dodał: „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”. A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli razem z Dwunastoma, o przypowieści. On im odrzekł: „Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby patrzyli oczami, a nie widzieli, słuchali uszami, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im wydana tajemnica”. I mówił im: „Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże zrozumiecie inne przypowieści? Siewca sieje słowo. A oto są ci posiani na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością; lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny”.

Refleksje

Źródła nie znaleziono

Radio VIA - Posłuchaj

Radio VIA Posłuchaj klikając w symbol Play
Lub kliknij logo radia (nowe okienko)
 radio icon100

Szukaj na stronie

Losowe zdjęcie